J.Głomb

Urodzony w 1964 roku w Tarnowie. Reżyser teatralny i filmowy, działacz społeczny. Od sierpnia 1994 roku jest dyrektorem Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Do ważniejszych Urodzony w 1964 roku w Tarnowie. Reżyser teatralny i filmowy, działacz społeczny. Od sierpnia 1994 roku jest dyrektorem Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Do ważniejszych wyreżyserowanych przez niego spektakli należą: Pasja wg Mieczysława Abramowicza (1995) wystawiona w zabytkowym legnickim Kościele Mariackim, a następnie grana w świątyniach na terenie całego kraju, Zły wg Leopolda Tyrmanda (1996), wystawiony w starej poniemieckiej fabryce amunicji, Don Kichot Uleczony Krzysztofa Kopki (1997), Koriolan (wspólnie z K. Kopką) wg Williama Szekspira (1998) zrealizowany na terenie byłych pruskich, a następnie radzieckich koszar wojskowych, Ballada o Zakaczawiu J. Głomba, K. Kopki i Macieja Kowalewskiego (2000), grana w nieczynnym kinie „Kolejarz”, Hamlet, Książę Danii (wspólnie z K. Kopką) wg W. Szekspira (2001) w zrujnowanej sali teatralnej, Obywatel M – historyja (2003) M. Kowalewskiego, inspirowana życiorysem byłego premiera Leszka Millera, Wschody i Zachody Miasta (2003) i Szaweł (2004) Roberta Urbańskiego, Otello wg W. Szekspira (2006) oraz Łemko R. Urbańskiego (2007) w byłym teatrze varietes na Zakaczawiu. Wystawił też głośne Zabijanie Gomułki wg Jerzego Pilcha (2007) w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze (i ponownie w Legnicy w roku 2013) oraz sztukę Iwony Kusiak Zapach żużla w Teatrze im. Osterwy w Gorzowie (2009). W 2010 roku w warszawskim Teatrze Studio zrealizował Księżną D’Amalfi Johna Webstera, w 2011 r. w Legnicy Orkiestrę K. Kopki, w 2012 dwa przedstawienia w teatrach łódzkich: Marsz Polonia wg J. Pilcha w Teatrze Powszechnym oraz Kokolobolo R. Urbańskiego w Teatrze Nowym. Kolejne lata to jego realizacje w Legnicy (Człowiek na moście R. Urbańskiego, 2014, Car Samozwaniec Adolfa Nowaczyńskiego, 2015), ale także w Bielsku-Białej (Cesarz Ameryki R. Urbańskiego, 2013), Gorzowie (Wesołe kumoszki z Windsoru Szekspira, 2014, Stilon – najlepszy ze światów Katarzyny Knychalskiej, 2016), Katowicach (Czarny ogród wg Małgorzaty Szejnert, 2015), na scenie niezależnej (Moja Bośnia K. Knychalskiej, 2014), a wreszcie premiera Wielu demonów wg J. Pilcha w Państwowym Teatrze im. Ilii Czawczawadzego w Batumi (Gruzja, 2016) oraz Przerwanej odysei R. Urbańskiego w Macedońskim Teatrze Narodowym w Skopje (2016).
Jacek Głomb za swą działalność reżyserską był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał m.in. nagrodę za reżyserię Złego na III Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej w 1997 roku, za inscenizację Koriolana, wg Fundacji Theatrum Gedanense najlepszego spektaklu szekspirowskiego w Polsce w sezonie 1998/99. Ballada o Zakaczawiu zwyciężyła w VII Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, a za jej reżyserię Głomba uhonorowano w 2002 roku najbardziej prestiżową w Polsce nagrodą reżyserską im. Konrada Swinarskiego, przyznawaną przez Miesięcznik „Teatr”. Otello przyniósł mu laur najlepszego reżysera X Międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku (2006), Zabijanie Gomułki nagrodę reżyserską XIII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, Orkiestra zdobyła takąż nagrodę na zabrzańskim Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość Przedstawiona” (2012), a jej wersję telewizyjną wyróżniło Europejskie Stowarzyszenie Telewizji Regionalnych CIRCOM na festiwalu w chorwackim mieście Kavtat (2014). W tymże 2014 roku, w 20-lecie objęcia stanowiska dyrektora sceny w Legnicy Jacka Głomba uhonorowano Bombą 20 sezonów – nagrodą Towarzystwa Przyjaciół Teatru Modrzejewskiej w Legnicy, Teatr Nowy w Łodzi przyznał mu zaś Nagrodę im. Kazimierza Dejmka „dla dyrektora teatru szczególnie przyjaznego polskiej dramaturgii współczesnej w ostatnich dwudziestu latach”.
 Cztery z przedstawień Głomba – Pasja, Ballada o Zakaczawiu, Wschody i Zachody Miasta oraz Orkiestra – zostały przeniesione do telewizji, dla której zrealizował też widowisko muzyczne Kwiaty polskie (2005). 
W 2007 roku po raz pierwszy, dwa lata później po raz drugi Głomb zorganizował w Legnicy Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Miasto”, uznany za najciekawsze wydarzenie kulturalne roku na Dolnym Śląsku.
Ponadto Jacek Głomb był dyrektorem artystycznym XI Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii „Talia” w Tarnowie (2008) oraz jurorem festiwali teatralnych.
W 2008 roku nakręcił swój debiutancki film fabularny Operacja Dunaj, którego światowa premiera odbyła się na festiwalu w Karlowych Warach w lipcu 2009 roku. Od tej pory film odwiedził festiwale w Polsce, Czechach, Bułgarii, Niemczech, Austrii, Portugalii, USA, Turcji, Indiach, na Islandii i na Litwie.
Działalności artystycznej Jacka Głomba nie sposób oddzielić od jego aktywności społecznej. Jego spektakle pomagały kreować nową tożsamość Legnicy, w której dawne łączyło się z nowym. Był zawsze czynnym orędownikiem pojednania między narodami, starał się propagować wizerunek Legnicy jako miasta wielu kultur i narodowości, realizował przedstawienia teatralne, przybliżające widzom Legnicę nie tylko polską, ale i niemiecką, radziecką, żydowską, ukraińską i łemkowską. Uznając za najważniejszą misję sztuki naprawianie świata, od lat praktykował wychodzenie teatru w przestrzeń miasta, próbował ratować przez teatr zdegradowane budowle czy całe dzielnice Legnicy (projekt „Teatr, którego Sceną jest Miasto”), wspierał nieustającą od lat, wielostronną działalność edukacyjną legnickiego teatru. Z pasji społecznej wyrósł wreszcie jego najnowszy projekt: Fundacja Jacka Głomba „Naprawiacze Świata”.
W 2002 odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi. W 2013 roku otrzymał Nagrodę Obywatelską Unii Europejskiej, w 2014 – Srebrny Medal Zasłużony Kulturze – Gloria Artis

Budynek teatru w Legnicy powstał w latach 1841-42 wg projektu Carla Ferdinanda Langhansa, m.in. twórcy teatrów we Wrocławiu, Szczecinie i Lipsku. Kształt ogólny i detale monumentalnego gmachu nawiązują do formy renesansowego pałacu Strozzich we Florencji. Zarazem są świadectwem czerpania impulsów z dziewiętnastowiecznej architektury francuskiej, postulującej, by budynek formą zewnętrzną niejako „opowiadał” o swej funkcji. Wnętrze ukształtowane jest na planie prostokąta, z widownią balkonowo-lożową w kształcie podkowy, która na stosunkowo niewielkiej przestrzeni (parter i dwa balkony) mieściła sporą liczbę widzów – przed wojną przeszło 500 osób (wraz z miejscami stojącymi), dziś 260. Zachował się pierwotny układ widowni i jej klasycystyczne ornamenty. Także charakter sceny określa jej jeszcze przedwojenne wyposażenie: dwie mechaniczne zapadnie, kanały burzowe, obrotówka itd.
W roku 2008 budynek przeszedł gruntowną renowację, zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz.


Legnica to miejsce „pęknięte” i z tego pęknięcia nasz Teatr buduje opowieść. To prawie zawsze niemieckie miasto opanowała w 1945 roku Armia Czerwona, która z Legnicy uczyniła swoją twierdzę. Siedziba pruskich grenadierów została siedzibą sztabu generalnego armii ZSRR na Europę Wschodnią. Miała być – w razie wybuchu III wojny światowej – lokalnym lotniskiem dla sowieckich bombowców, gdyby w drodze na Paryż musiały zatankować paliwo… 

 W wyniku porozumień jałtańskich Legnica przypadła Polakom i oni – zawsze w symbiozie, ale i w sporze z Rosjanami, często niszcząc niemiecką historię – zaczęli budować jej tożsamość. Nigdy łatwą, zawsze popękaną.

 

 Chcemy rozmawiać z Wami o teatrze, którego sceną jest miasto. Nasz Teatr znany jest z tego, że wkracza w różne przestrzenie – do starej hali fabrycznej, zrujnowanego kina, zniszczonej sali teatralnej, zabytkowego kościoła, dziedzińca zamkowego. Naznaczamy te przestrzenie żywą obecnością, a grając w nich systematycznie, przywracamy je do życia, często ratując przed zagładą.

 

 Pakt pomiędzy teatrem a publicznością oparty jest nie tylko na autentyczności, której źródła leżą w sytuacjach prezentowanych widzom na scenie. Nasz teatr to ludzie – aktorzy, którzy nie boją się krwi, potu czy mało komfortowych warunków sanitarnych, w jakich przychodzi im występować. Ten rodzaj realizmu definiuje nasz charakter pisma.

 

 Najważniejsze z naszego punktu widzenia jest piękno wybranego do grania miejsca i jego naturalne otoczenie. Jeśli pada tam deszcz, aktorzy też mokną. I nie ma udawania w naszym stylu gry – jeśli aktor upada, uderza w prawdziwy beton na podłodze i tarza się w kurzu. Te różne przestrzenie wymagają przecież każdorazowo innego sposobu grania, mówienia i ruchu scenicznego. I choć często zmagamy się z tymi przestrzeniami, uczymy się też od nich pokory. Nie podbijamy ich przecież jak zdobywcy, ale przywracamy lokalnej społeczności. Dzieje się tak zarówno w Legnicy, jak i na wyjazdach w całym kraju. Niekiedy sprawia to, że lokalne władze okazują ruinom swą łaskę i je ocalają. Wydaje się ważne, że teatr przekracza w ten sposób własne granice i dosłownie kształtuje rzeczywistość społeczną. Bez wątpienia jest to nowe pole działań teatralnych, pole nie do końca zagospodarowane, gdy – mówiąc otwarcie – teatr zmienia rzeczywistość.

 

 Odyseja naszego teatru trwa już 20 lat. Zaczęło się od małych wiejskich kościółków, gdzie miejscowi chłopi pomagali aktorowi odgrywającemu Chrystusa dobrze przygotować się do Pasji. Dziś gramy też w wielkich poindustrialnych przestrzeniach. I każda z nich tworzy od nowa inny świat, inną rzeczywistość. Wierzymy, że daje to i nam, i widzom to, co bodaj w życiu najważniejsze: wiarę i nadzieję na lepszy świat.

DO POŁOWY XIX WIEKU

Początki teatru w Legnicy giną w mroku dziejów. Kuglarze i żonglerzy (wędrowni muzykanci, śpiewacy, tancerze) musieli występować w mieście już od jego początków. Z pewnością wieków średnich sięga też tradycja uświetniania przedstawieniami teatralnymi uroczystości tak kościelnych, jak i świeckich, choć nie przechowały się żadne namacalne tego dowody. Uchwytne ślady legnickiego życia teatralnego pojawiają się w początkach XVII stulecia. Głównym nurtem był wówczas teatr szkolny, odgrywany po łacinie oraz po niemiecku, oraz teatr jezuicki, wystawny i bogaty inscenizacyjnie: używano w nim efektów świetlnych, latających maszyn, malowanych kulis i ruchomych dekoracji. Warto wspomnieć, że zarówno spektakle szkolne, jak i jezuickie były subsydiowane przez miasto.
 Dla celów teatralnych często używano wówczas tzw. Sali Komedii (Comoediensaal) w miejskich sukiennicach; odnajmowano ją wędrownym trupom aktorskim. Niektóre przedstawienia odbywały się też na zamku oraz – od roku 1709 – w salach Akademii Rycerskiej. Jeden z jej rektorów, niejaki Joppich, napisał nawet wystawioną w lipcu 1739 roku sztukę pod łacińsko-niemieckim, niemiłosiernie długim na barokową modłę tytułem, opowiadającą o radości Polaków i Ślązaków (tak tak!) z nawrócenia z pogaństwa na chrześcijaństwo pod panowaniem Mieszka I. W rok później pokazano też mieszczanom sztukę o bitwie z Tatarami w 1241 roku.